|
W dniu dzisiejszym przy klasztorze Sióstr Benedyktynek z wielką pompą, w tym z udziałem prezydenta Jerzego Brzezińskiego i bp. Stanisława Stefanka, otwarto "okno życia" - miejsce, które w założeniu ma pozwolić na pozostawienie matce niechcianego lub nie możliwego do utrzymania noworodka. Idea stworzenia takich miejsc zrodziła się z inicjatywy Wydziału Rodziny Kurii Metropolitalnej oraz Caritas Archidiecezji krakowskiej przed pierwszą rocznicą śmierci Jana Pawła II.
Jak mówił podczas otwarcia ks. Jacek Kotowski:
- Okno życia to miejsce, gdzie będziemy ratować dzieci, gdzie każda matka, która nie będzie mogła poradzić sobie z wyzwaniami macierzyństwa, będzie mogła zupełnie anonimowo, bez żadnych komplikacji, przynieść i zostawić swoje dziecko. -
Okazuje się jednak, że w świetle obecnego prawa, gwarancja anonimowości jest wyłącznie pozorna. Po pozostawieniu dziecka, kierowane jest ono na badania do szpitala, a następnie do pogotowia rodzinnego. Jednakże, co istotne, równolegle uruchamiana jest procedura ustalenia tożsamości dziecka. Oznacza to wszczęcie dochodzenia przez Policję w celu odnalezienia matki dziecka.
Jak podkreślają krytycy projektu, zdecydowanie korzystniejszym rozwiązaniem dla matki i dziecka jest zrzeczenie się, poprzez złożenie odpowiedniego oświadczenia, praw do dziecka po porodzie w szpitalu, co umożliwia jego szybkie przekazanie do adopcji.
"Okna życia" budzą także na świecie kontrowersje etyczne, ich koncepcje odrzuciła m.in. Niemiecka Rada Etyki.
Zdjęcie: lomza.pl |